reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
09:30
( 5 : 3 )
17 : 3
Raport

Sezon w 11. lidze kończyliśmy meczami o wysoką stawkę. FC Vikersonn walczył o srebrny medal, a Pogromcy Poprzeczek o utrzymanie. Początkowo dysproporcja pomiędzy obiema ekipami początkowo nie była aż tak widoczna. Strzelanie wprawdzie zaczęli faworyci, ale goście dość szybko wyrównali. Później znów przewagi poszukali gracze FCV, strzelając na 2:1 i 3:1. Lider Pogromców, Mateusz Niewiadomy, nie zamierzał jednak odpuścić - zdobył bramkę kontaktową, rozbudzając nadzieje swojego zespołu na utrzymanie. Przed przerwą padło jeszcze kilka goli, ale kwestia ostatecznego rezultatu pozostawała otwarta, bo „do szatni” zawodnicy schodzili przy wyniku 5:3. Raper Białas śpiewał kiedyś, że „wszystko się zmieniło, gdy obroną stał się atak”. Gospodarze wzięli sobie ten wers do serca, bo ich dominacja w drugiej połowie wykraczała poza wszelkie ramy wyrównanej rywalizacji. Gdyby spojrzeć jedynie na drugie 25 minut, wynik wynosiłby… 11:0! Autorami tego pogromu byli przede wszystkim Andrii Kramarenko i Vadym Butenko. Bramki zdobywali lobem, po strzałach piętą lub po koronkowych akcjach w stylu Iniesty i Messiego sprzed lat (wcinka za linię obrony i gol z woleja). Ostateczny rezultat 16:3 potwierdził, że miejsca odpowiednio w pierwszej i ostatniej trójce tabeli nie są dziełem przypadku.

3
14:30
( 4 : 2 )
11 : 2
Raport

Broniąca drugiej pozycji w jedenastej lidze drużyna FC Torpedo mierzyła się z zajmującą szóstą lokatę trzecią ekipą Old Boys-ów, dla której końcówka rundy wiosennej nie układała się po jej myśli. Spotkanie lepiej rozpoczęła drużyna gości, która jak zwykle przyszła w szerokiej kadrze i jako pierwsza zdołała pokonać bramkarza drużyny przeciwnej, wychodząc na skromne prowadzenie. Ekipa FC Torpedo szybko doprowadziła do remisu, a jej lepsza komunikacja pomiędzy zawodnikami wraz ze zgraniem przyniosła dwubramkowe prowadzenie. Utrzymująca się niewielka przewaga została jeszcze uszczuplona pod koniec pierwszej części spotkania, kiedy to po przypadkowym faulu pod bramką Andria Barana do rzutu karnego podszedł bramkarz Old Boys-ów Michał Kurowski i mocnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Torpedo zdołało jeszcze zdobyć bramkę przed gwizdkiem sędziego prowadząc do przerwy 4:2. Druga część meczu to już zdecydowana przewaga gospodarzy, na całej przestrzeni boiska. Wysoka gra w pressingu w samym zalążku przerywała budowanie akcji i nie pozwalała gościom skutecznie zagrozić bramce, a ofensywa cały czas bezwzględnie powiększała prowadzenie przełamując obronę rywala. Ostateczna wygrana FC Torpedo 11:2 zapewniła im utrzymanie drugiej pozycji lidze, czego gratulujemy, a obu drużynom dziękujemy za dostarczone Nam i kibicom emocje w trakcie całego sezonu.

4
17:00
( 0 : 3 )
1 : 8
Raport

Spotkanie pomiędzy ekipami Green Teamu i Piwa Po Meczu FC zasadniczo odbywało się o przysłowiową „pietruszkę”. Jednakże nic nie wskazywało na to, że któraś z ekip zbagatelizuje tą rywalizację. Niestety dla widowiska stało się wprost przeciwnie. Mecz w ramach 18 kolejki 11 ligi odbył się w atmosferze pełnej dominacji gości, którzy kontrolowali jego przebieg w stu procentach. Mimo pierwszej, relatywnie wyrównanej połowy, wynik 0:3 nie utrzymał się w drugiej odsłonie zbyt długo. Kolejne bramki stopniowo osłabiały morale gospodarzy, którzy zasadniczo mieli chyba ochotę zakończyć już to spotkanie. Podejście nie dziwi, biorąc pod uwagę kapitalną dyspozycję Krzysztofa Dąbrosia ze składu Piwa Po Meczu FC. To właśnie ten zawodnik, a raczej jego gra, zaważyła na finalnym rezultacie. Dwie asysty i taka sama liczba bramek to wynik ponad stan, co zresztą zdążyliśmy nagrodzić tytułem zawodnika kolejki. Dzięki tej wygranej, goście umocnili swoją przewagę nad III zespołem Old Boys Derby, gospodarze natomiast utrzymali się w lidze mimo odniesionej bolesnej porażki. Wszystko za sprawą meczu trzeciego FC Vikersonn z Pogromcami Poprzeczek, w którym padł wynik 17:3 na korzyść drużyny z Ukrainy. Zatem jedyne co pozostało obydwu rywalom to dokonanie konkretnych transferów z myślą o przyszłym sezonie i solidne przepracowanie okresu przygotowawczego, ponieważ naszym zdaniem, nie pokazali jeszcze w pełni swojego potencjału.

5
18:30
( 2 : 5 )
2 : 10
Raport

Mecz rozegrany pomiędzy dziewiątą w tabeli drużyną Orły Zabraniecka, a czwartymi Dynamo Wołomin przypominał niestety walkę dwóch bokserów z różnym doświadczeniem. Jeden dopiero zaczął trenować, a drugi boksuje od 5 lat codziennie. Goście czyli drużyna z Wołomina od samego początku postawili twarde warunki drużynie gospodarzy. Już w 3 minucie jak zwykle Kamil Pasieka nie zastanawiając się za długo zdobył bramkę na 0-1 po ładnym podaniu Kacpra Kozłowskiego. Chwilę później mieliśmy już 0-2 dla gości i na spokojnie prowadzili oni to spotkanie. Na 0-3 trafił dobrze nam znany duet Kamil Pasieka i Kacper Urban. Widać, że panowie bardzo dobrze się rozumieją na boisku. Trochę uśpieni przebiegiem spotkania Wołomińscy młodzieżowcy dali sobie strzeli pierwszą bramkę na 1-3 w 15 minucie, ale nie zmieniło to za bardzo obrazu tego spotkania. Karol Ludwiniak i Kacper Urban zdobyli jeszcze dwie bramki po ładnych, indywidualnych okazjach i pierwsza połowę kończyliśmy wynikiem 2-5 dla chłopaków z Wołomina. Druga połowa to nadal teatr jednego aktora, w tym przypadku drużyny z Dynama. Kacper Urban, Kamil Pasieka, Tomasz Dzięcioł tak „kręcili” obroną gospodarzy, że mecz zakończył się wynikiem 2-10 na korzyść gości. Dynamo Wołomin może spokojnie odpoczywać na wakacjach, gdyż ten wynik to dobry prognostyk przed kolejnym sezonem. Orły natomiast muszą się wziąć mocno do roboty jeżeli chcą powalczyć o awans na jesieni.

Reklama